Rzecznik MZ: nadal trzeba nosić maseczki, jeśli dystans wynosi mniej niż 2 m
Nadal trzeba nosić maseczki, jeśli dystans społeczny jest mniejszy niż 2 m. Tego obowiązku nikt z nas nie zdjął – przypomniał rzecznik prasowy resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz w kontekście długiego weekendu i tego, że wiele osób przestało stosować się do zasad bezpieczeństwa sanitarnego.

Dodał, że niestosowanie się do tego obowiązku tam, gdzie to konieczne, jest egoizmem.
Andrusiewicz pytany był również o to, kiedy resort wyda rekomendacje w sprawie formy wyborów prezydenckich.
Jednocześnie rzecznik podkreślił, że rozpoczęto diagnozowanie przebywających na kwarantannie osób pod kątem COVID-19 już w siódmej dobie, a nie – jak do tej pory – w dwunastej. Zwrócił też uwagę na to, że nadal mało osób korzysta z takiej możliwości testowania.
Dodał też, że szczyt epidemii rozłożył się w czasie. Obecnie mamy do czynienia z ogniskami choroby. Jednocześnie zaznaczył, że za wcześnie, aby mówić, czy dzieci wrócą od 1 września do stacjonarnej nauki, bo nie wiadomo, jak będzie wyglądać sytuacja epidemiczna w lipcu i sierpniu.
Rzecznik odpowiadał też na pytania związane z zakupem respiratorów przez resort. Zaznaczył, że pierwsza partia zamówionych 50 sztuk dotarła do Polski, a kolejne mają dotrzeć jeszcze w tym miesiącu. Wyjaśnił też, że kupowane były, gdy epidemia rozszerzała się i będą one pewnym “buforem na jesień”, gdy może ona powrócić.
Poinformował, że jest to sprzęt renomowanej niemieckiej firmy. W tej chwili następuje ich odbiór, a dokumentacja dotycząca zakupu jest w systemie informatycznym resortu. Pytany był również o zeszłotygodniową kontrolę posłów KO Michała Szczerby i Dariusza Jońskiego, zmierzającą do wyjaśnienia sprawy zakupu tego sprzętu. Oświadczyli oni, że mają podejrzenia popełnienia w Ministerstwie Zdrowia przestępstwa związanego z ukrywaniem dokumentów, bo – jak podali – nie uzyskali materiałów dotyczących zakupu przez resort 1200 respiratorów o wartości 200 mln zł, a dokumenty ich zakupu “znajdują się u pracowników w domu”.