Polska 2050 coraz wyraźniej akcentuje swoje oczekiwania dotyczące objęcia przez partię stanowiska wicepremiera. Według Pełczyńskiej-Nałęcz takie ustalenia zapadły już wcześniej, choć nie znalazły się w pisemnej umowie. Jak zaznaczyła, była to decyzja "przy stole", potwierdzona słowami premiera Krzysztofa Gawkowskiego. Na jej mocy wicepremierem został już Radosław Sikorski.
Polityczka przyznała, że kilka dni temu zwróciła się do premiera Donalda Tuska z prośbą o spotkanie w tej sprawie. "Od pana premiera zależy, kiedy ono się odbędzie. Z mojej strony jest gotowość do rozmowy" – powiedziała.
Sytuacja w partii komplikuje się dodatkowo po deklaracji Szymona Hołowni. Lider Polski 2050, pełniący obecnie funkcję marszałka Sejmu, poinformował we wrześniu, że nie będzie ubiegał się o ponowne przewodnictwo w ugrupowaniu. Jednocześnie zgłosił swoją kandydaturę w konkursie na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. W tej sytuacji to Pełczyńska-Nałęcz została wskazana przez Radę Krajową jako kandydatka na wicepremiera i potencjalna następczyni Hołowni w kierowaniu partią.
Niepewność co do przyszłości ugrupowania widać jednak również wewnątrz szeregów. Jak podało RMF FM, co najmniej sześcioro posłów Polski 2050 rozmawiało z PSL o możliwym przejściu. Politycy, którzy myślą o zmianie barw, wskazują na rosnące napięcia w partii i obawę, że stawianie na twardą rywalizację z premierem może osłabić jej pozycję w koalicji.