Ryszard Terlecki nazwał ją kretynką. “Obywatel ma prawo, widząc polityka, wyrazić zdanie na temat polityki jego rządu”
Warszawa. “Jest pani kretynką” – usłyszała z ust Ryszarda Terleckiego pani Joanna, która w odruchu obywatelskiego sprzeciwu spotkawszy go przypadkiem w krakowskim centrum handlowym wyraziła przy nim swoje zdanie o poczynaniach rządu PiS w kwestii praw kobiet. Wymianę zdań zarejestrowano kamerą w telefonie, a pokaz kindersztuby profesora wywołał lawinę komentarzy.