Puma w cieniu Lipska. Niemcy przeczesują lasy w poszukiwaniu tajemniczego drapieżnika
To miało być spokojne lato nad jeziorem Geiseltalsee. Tymczasem mieszkańcy niemieckiego Braunsbedra z niepokojem patrzą w stronę drzew i krzaków. Od kilku dni okolice Lipska żyją w cieniu jednej sprawy: po okolicy grasuje dziki kot, który – jak przypuszczają eksperci – może być pumą. Nikt nie wie, skąd się wziął. Wiadomo tylko jedno – jest duży, szybki i nie należy go lekceważyć.