Antyrządowi demonstranci wtargnęli także do aresztu śledczego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i uwolnili z niego byłego prezydenta Kirgistanu Ałmazbeka Atambajewa. Polityk został skazany na ponad 11 lat więzienia za korupcję. Były prezydent twierdzi, że jest niewinny, a zarzuty wobec niego są motywowane politycznie.
Władze twierdzą, że po nocnych zamieszkach, że sytuacja w kraju jest pod kontrolą. Według rządu w starciach zginęła jedna osoba, a 590 zostało rannych. Milicja użyła gazu łzawiącego, armatek wodnych, gumowych kul i granatów ogłuszających.
W wyborach do parlamentu Kirgistanu prawie połowę głosów zdobyły dwa ugrupowania: partia Jedność, blisko związana z prezydentem oraz jej potencjalny koalicjant – Ojczyzna Kirgistan. Oba ugrupowania opowiadają się za dalszą bliską współpracą z Rosją.