Prawie 4 promile za kierownicą. Jazda zakończona uderzeniem w drzewo
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło, gdy 54-letni kierowca, będący pod silnym wpływem alkoholu, stracił panowanie nad samochodem i uderzył w pieniek drzewa. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna miał w organizmie blisko 3,7 promila alkoholu.
Z relacji wynika, że kierujący samochodem marki Daewoo próbował wykonać manewr skrętu na skrzyżowaniu, jednak nie zdołał zapanować nad pojazdem. Auto zjechało z toru jazdy i uderzyło w przeszkodę znajdującą się przy drodze. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Na miejscu szybko pojawili się świadkowie, którzy sprawdzili stan uczestników zdarzenia i powiadomili policję. Do czasu przyjazdu patrolu dopilnowali również, aby kierowca nie oddalił się z miejsca kolizji.
Już pierwsze chwile interwencji nie pozostawiały wątpliwości – od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy. Okazało się, że kierowca był w stanie skrajnej nietrzeźwości. Sam przyznał, że wracał ze sklepu po zakup alkoholu, a w aucie znajdowały się puszki z piwem. Również pasażer podróżujący z nim był pijany.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Samochód zabezpieczono, a sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Zgodnie z obowiązującym prawem prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywnę.