Protestujący wdarli się do parlamentu Kirgistanu. Setki rannych, zginęła co najmniej jedna osoba
Protestujący w stolicy Kirgistanu wdarli się do budynku, który jest siedzibą parlamentu i administracją prezydenta. Zamieszki wybuchły minionej w nocy, po ogłoszeniu wyników niedzielnych wyborów parlamentarnych. Protestujący żądają ich unieważnienia, bo twierdzą, że władze dopuściły się wyborczego przekupstwa. Prezydent Kirgistanu Suronbaj Dżinbekow wezwał do zaprzestania protestów.