Profesor z Wrocławia oczyszczony z zarzutów o gwałty.
Profesor socjologii z Wrocławia Piotr Ż. został oczyszczony z zarzutów gwałtów. Sąd Okręgowy we Wrocławiu podkreślił jednak, że naukowiec uzależniał lepsze oceny dla swoich studentek od prywatnych spotkań z nim. Ż. został za to ukarany karą grzywny w wysokości 8 tys. złotych. Profesorowi postawiono łącznie 29 zarzutów, poszkodowanych w sprawie było 21 osób. Wyrok nie jest prawomocny.

Nie było takiej sytuacji, by oskarżony gwałcił studentki. To odpowiedź nie na proces, tylko na przekazy medialne. Zarzuty stawiane oskarżonemu z art. 197 to część jego życia prywatnego, nie związanego z uczelnią. Ten przekaz kompilujący wszystkie zdarzenia w jedno olbrzymie mija się z rzeczywistością - powiedział sędzia Mariusz Wiązek.
Z wyrokiem nie zgodziła się prokuratura, która zapowiedziała apelację.
Większość zarzutów sąd uznał za chybione. Zobaczymy, jak odniesie się do nich sąd odwoławczy, bo apelacja z całą pewnością zostanie wywiedziona. W mojej ocenie to dopiero początek drogi - powiedział Krzysztof Ostrejko, szef Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Krzyki-Zachód.
Apelację zapowiedziała również obrona.
W lwiej części został uniewinniony. W części, za którą został skazany, obrońcy będą skarżyć wyrok, bo oskarżony się nie przyznaje. W dwóch trzecich wygraliśmy sprawę, ale walka o niewinność będzie trwała nadal - komentował Andrzej Malicki, jeden z obrońców profesora.