Proces "Pudzianatora" wstrzymany. Sąd odracza sprawę znanego strongmana
Planowany na poniedziałek proces znanego sportowca i strongmana Mariusz Pudzianowski nie rozpoczął się zgodnie z harmonogramem. Sąd Rejonowy w Opolu zdecydował o odroczeniu rozprawy z powodów formalnych, wskazując na braki w dokumentacji przygotowanej przez Krajowa Administracja Skarbowa.
Sprawa dotyczy zarzutów związanych z nielegalnym promowaniem gry hazardowej. Według ustaleń, sportowiec miał publikować w internecie treści, które – zdaniem organów skarbowych – mogły stanowić formę reklamy. Wśród dowodów wskazywano m.in. zdjęcia, na których pojawia się charakterystyczny napis "Pudzianator".
Obrona podważa jednak sposób przygotowania aktu oskarżenia. Mecenas Katarzyna Antkowiak zwróciła uwagę, że dokumenty nie precyzują, kiedy dokładnie i jakie działania miały naruszać prawo. Jej zdaniem zarzuty są zbyt ogólne, co utrudnia przygotowanie skutecznej linii obrony. Podkreślono również, że określenie "Pudzianator" funkcjonowało jako pseudonim sportowca na długo przed jego ewentualnym powiązaniem z jakąkolwiek marką czy produktem.
Po wysłuchaniu stron sąd uznał, że sprawa nie może być procedowana bez uzupełnienia braków formalnych. Wskazano m.in. na konieczność właściwego przekazania informacji o zarzutach do prokuratury oraz doprecyzowania materiału dowodowego.
Na rozprawie nie pojawił się sam oskarżony. Na tym etapie nie wyznaczono nowego terminu procesu – sąd oczekuje na uzupełnienie dokumentacji przez urząd celno-skarbowy. Dopiero po spełnieniu wymogów formalnych możliwe będzie przejście do merytorycznego rozpoznania sprawy.
Sprawa budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, nie tylko ze względu na rozpoznawalność sportowca, ale także w kontekście rosnącej debaty o granicach reklamy hazardu w przestrzeni internetowej.