Pogrzeb odbył się w andrychowskiej parafii pw. św. Macieja Apostoła. W dniu pogrzebu ojciec dziewczynki podziękował służbom ratunkowym z Wadowic i Krakowa, które udzielały pomocy jego córce.
Podczas mszy żałobnej prowadzący ją ksiądz Stanisław Czernik porównał ojca dziewczynki do bibilijnego Hioba.
– Drogi panie Grzegorzu i rodzino, łączymy się dziś z waszym ogromnym bólem. Słowa nie wypowiedzą tego, jaka była. Dobra, skromna i cicha. Łączy nas niewymierny żal. Przyszło nam pożegnać tak młodą osobę, ale nie bójmy się. Śmierć nie kończy życia, tylko jego ziemską część – mówił duchowny.