Pożary w USA nie ustają. Ogień zagraża kolejnym miastom.
Płoną lasy w amerykańskich stanach Kalifornia i Minnesota. Najtrudniejsza sytuacja jest w centralnej i północnej części Kalifornii. Tam, jak szacuje lokalny Departament Leśnictwa, ogień strawił już ponad 55 hektary lasów i zarośli i szybko przemieszcza się w kierunku miasta The South Lake.

Strażakom w Kalifornii do tej pory udało się opanować zaledwie 12 procent pożaru. Akcji gaśniczej nie ułatwia wilgoć oraz silny wiatr.
Podobnie sytuacja wygląda we wschodniej części kraju w stanie Minnesota. Tam ogień objął już ponad 10,5 km lasów. Dym doprowadził tego, że jakość powietrza w północno-wschodniej części stanu, w miejscowości Greenwood znacznie przekroczyła poziom alarmowy. Lokalne władze rekomendują mieszkańcom pozostanie w domach i zamykanie okien. Ogień zniszczył juz tam 12 domów i 57 budynków gospodarczych.