Powrót człowieka, który podzielił Tajlandię. Czy kończy się polityczna era Thaksina?
Po miesiącach spędzonych w więzieniu były premier Tajlandii Thaksin Shinawatra odzyskał wolność. Jego wyjście z zakładu karnego w Bangkoku natychmiast stało się jednym z najgłośniejszych wydarzeń politycznych w kraju i ponownie rozbudziło debatę o przyszłości tajskiej sceny politycznej.
76-letni Thaksin opuścił więzienie Klong Prem w otoczeniu wiwatujących zwolenników ubranych na czerwono — kolor kojarzony z jego ruchem politycznym. Byłego premiera przed bramą powitała rodzina, w tym córka Paetongtarn Shinawatra, która w ostatnich latach stała się jedną z najważniejszych twarzy obozu Shinawatrów.
Były premier odbywał karę więzienia za korupcję oraz nadużycia władzy z okresu swoich rządów w latach 2001–2006. Choć formalnie miał spędzić za kratami rok, został zwolniony wcześniej po częściowym odbyciu wyroku.
Thaksin od ponad dwóch dekad pozostaje jedną z najbardziej wpływowych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych postaci w Tajlandii. Kiedy doszedł do władzy w 2001 roku jako miliarder i biznesmen spoza politycznego establishmentu, szybko zdobył ogromne poparcie mieszkańców prowincji i mniej zamożnych grup społecznych. Jego programy socjalne i gospodarcze przyniosły mu miliony wiernych sympatyków.
Jednocześnie stał się symbolem głębokiego podziału w kraju. Konserwatywne elity, środowiska rojalistyczne oraz część armii oskarżały go o autorytarne zapędy i próbę podporządkowania sobie państwa. Konflikt doprowadził do wojskowego zamachu stanu w 2006 roku, po którym Thaksin opuścił kraj i przez wiele lat żył na emigracji.
Mimo wygnania nadal wywierał ogromny wpływ na tajską politykę. Partie związane z jego środowiskiem regularnie wygrywały wybory, a kolejne rządy powiązane z rodziną Shinawatrów były obalane przez sądy lub wojsko.
W 2023 roku Thaksin wrócił do Tajlandii po zawarciu politycznego porozumienia z konserwatywnym establishmentem. Wielu komentatorów uważało jednak, że kompromis od początku był bardzo kruchy. Niedługo później problemy zaczęła mieć również partia Pheu Thai, kierowana przez jego politycznych sojuszników.
Sytuację dodatkowo pogorszył kryzys polityczny związany z córką byłego premiera. Paetongtarn Shinawatra została odsunięta od stanowiska premiera po decyzji Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej kontrowersyjnej rozmowy z kambodżańskim przywódcą Hun Senem.
W ostatnich wyborach ugrupowanie związane z Thaksinem zanotowało najsłabszy wynik w swojej historii, ustępując miejsca zarówno reformatorom, jak i konserwatystom wykorzystującym rosnące nastroje nacjonalistyczne.
Eksperci podkreślają, że były premier wraca dziś do zupełnie innej politycznej rzeczywistości niż ta, którą opuszczał. Choć nadal posiada oddanych zwolenników, wpływy jego obozu wyraźnie osłabły, a młodsze pokolenie wyborców coraz częściej szuka nowych liderów.
Wielu komentatorów uważa, że ostatnie ćwierć wieku w Tajlandii można określić mianem "ery Thaksina". Coraz więcej wskazuje jednak na to, że ten rozdział tajskiej polityki powoli dobiega końca.