Powódź w Hiszpanii: chłopiec przeżył trzymając się drzewa, na które wszedł gdy woda zepchnęła samochód jego rodziny do rzeki
Dziesięcioletni chłopiec przeżył rwącą powódź w Hiszpanii, wspinając się na drzewo i trzymając się go przez noc.

Władze podały, że samochód jego rodziny został “zmieciony” do rzeki, a ojciec chłopca nadal uznawany jest za zaginionego.
Hiszpańskie media podały, że 10-latek trafił do szpitala z powodu hipotermii.
Według policji co najmniej trzy osoby zginęły, a kolejne trzy uznano za zaginione po rekordowych opadach deszczu, które spowodowały powodzie w środkowej Hiszpanii.
W najbardziej dotkniętych regionach na południowy zachód od Madrytu zburzono mosty, a drogi zamieniły się w rzeki błota.
W wiejskiej części tego obszaru rodzina chłopca próbowała uciec przed powodzią, kiedy ich samochód został wciągnięty do rzeki – powiedziała szefowa regionu Madrytu, Isabel Díaz Ayuso.
„Biedny chłopiec spędził całą noc na drzewie” – powiedziała.
Hiszpańska straż cywilna poinformowała, że odnaleziono matkę i siostrę chłopca, ale służby ratownicze nadal szukają jego ojca. Potwierdzono, że ojciec był jedną z trzech osób porwanych przez ulewne deszcze, których wciąż oczekiwała.
W wyniku burzy w regionie Toledo, na południowy zachód od Madrytu, zginęły trzy osoby. Hiszpańska służba pogodowa podała, że w niedzielę zarejestrowała w regionie rekordowe opady wynoszące 90 litrów na m2. W niedzielę mieszkańcy dotkniętych obszarów zostali ostrzeżeni o burzy za pomocą alarmowej wiadomości tekstowej i głośnego alarmu – władze po raz pierwszy skorzystały z tego systemu.
Władze stwierdziły, że osoby stosujące się do zaleceń pozostania w domu i pozostawienia pojazdów pomogły służbom ratowniczym uporać się z tysiącami otrzymanych telefonów.
Hiszpanię, podobnie jak większość Europy Południowej, doświadczyła tego lata intensywna fala upałów. Klimatolodzy ostrzegają, że globalne ocieplenie oznacza większe parowanie wody latem, co prowadzi do intensywniejszych burz.