Polskie służby polują na "wory w zakonie". Elita mafii ze Wschodu traci grunt pod nogami w Polsce
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, we współpracy ze Strażą Graniczną i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prowadzą bezprecedensową ofensywę przeciwko najwyższej szarży międzynarodowej przestępczości zorganizowanej – tzw. worom w zakonie. Te postacie, uważane za nieformalnych "królów" mafijnych struktur wywodzących się z byłego Związku Radzieckiego, coraz częściej traktują Polskę jako wygodny azyl. CBŚP postanowiło to zmienić.
Maj 2025 – pierwszy cios w elitarny gangsterski świat
Wszystko zaczęło się w maju 2025 roku. Funkcjonariusze CBŚP namierzyli mężczyznę ukrywającego się w Polsce pod fałszywą tożsamością. Szybka weryfikacja danych ujawniła, że to poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania przestępca ścigany przez włoski wymiar sprawiedliwości. Dodatkowo okazało się, że wcześniej odebrano mu gruzińskie obywatelstwo – klasyczny ruch stosowany wobec mafijnych autorytetów. Sąd zdecydował o osadzeniu go w polskim więzieniu, gdzie odbywa karę do dziś.
Wrzesień 2025 – potrójne uderzenie
Kilka miesięcy później, we wrześniu, przyszła kolej na trójkę kolejnych "worów". Wspólna operacja CBŚP i Straży Granicznej zakończyła się zatrzymaniem trzech mężczyzn należących do tej elitarnej, przestępczej kasty. Dwóch z nich już opuściło Polskę – zostali wydaleni. Trzeci czeka w areszcie na deportację. Wszystkim trzem nałożono 10-letni zakaz wjazdu do strefy Schengen – de facto ban na powrót do większości Europy.
Luty 2026 – Ukraińcy i Białorusin w sieci
Nowy rok przyniósł kolejne realizacje. Na początku lutego 2026 roku zatrzymano dwóch obywateli Ukrainy podejrzewanych o bliską współpracę z kręgami "worów w zakonie". Jeden z nich posługiwał się sfałszowanymi dokumentami i figurował w policyjnych systemach jako poszukiwany listem gończym – sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. Drugi otrzymał decyzję o zobowiązaniu do powrotu i obecnie przebywa w strzeżonym ośrodku Straży Granicznej.
Kilka dni później funkcjonariusze namierzyli obywatela Białorusi, który również nosił tytuł "wora w zakonie". Mężczyzna został niezwłocznie deportowany do kraju pochodzenia, a na jego nazwisko nałożono 10-letni zakaz wjazdu do Schengen.
Dlaczego Polska nie chce "worów" na swoim terenie?
Choć nie wszyscy z zatrzymanych są obecnie podejrzani o konkretne przestępstwa popełnione w Polsce, ich obecność sama w sobie uznawana jest za poważne zagrożenie. "Wory w zakonie" to nie zwykli przestępcy – to osoby, które mają realny wpływ na decyzje całych organizacji mafijnych, rozstrzygają spory, nadają "korony" nowym członkom i koordynują międzynarodowe interesy. Ich obecność na terytorium kraju sprzyja budowaniu nowych struktur, praniu pieniędzy, werbunkowi i planowaniu przestępstw transgranicznych.
CBŚP podkreśla, że działania mają charakter ciągły i rozwojowy. Każde zatrzymanie to kolejny element układanki – służby systematycznie mapują powiązania, monitorują ruchy i współpracują z partnerami zagranicznymi. Polska wyraźnie daje do zrozumienia: nie będziecie tu bezpiecznie zarządzać mafijnym imperium.
Walka z elitą wschodniej przestępczości zorganizowanej dopiero się rozkręca.