Podpaliła włosy na dworcu i uciekła. Po dwóch miesiącach policja zatrzymała 35-latkę
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w drugiej połowie stycznia na Dworzec Centralny, gdzie jedna z kobiet została zaatakowana w hali głównej. Sprawczyni podpaliła jej włosy, po czym natychmiast oddaliła się z miejsca zdarzenia.
Jak informuje Policja, sytuacja mogła zakończyć się tragicznie – ogień stanowił bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia poszkodowanej. Na szczęście kobieta nie odniosła obrażeń o najcięższym charakterze.
Ustalenie tożsamości napastniczki wymagało długotrwałych działań operacyjnych. Funkcjonariusze przez ponad dwa miesiące analizowali materiał dowodowy i zbierali informacje, które ostatecznie doprowadziły do przełomu w sprawie.
35-letnia kobieta, obywatelka Ukrainy, została zatrzymana w rejonie ulicy Sobieskiego w Warszawie. Usłyszała zarzuty narażenia innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także kierowania gróźb karalnych.
Decyzją sądu podejrzana została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Za popełnione czyny grozi jej kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Na ten moment śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących motywów działania sprawczyni ani tego, czy kobiety znały się wcześniej. Sprawa pozostaje w toku.