Po pięciu latach milczenia las przemówił. Brytyjsko-polski zespół odnalazł zwłoki Polaka zamordowanego w Slough – ostatni zab ójca ekstradowany do Polski
Po wieloletniej, transgranicznej operacji policjantów ze Śląska, brytyjskiej Thames Valley Police i wspólnego zespołu śledczego JIT (Joint Investigation Team) udało się zamknąć jedną z najbardziej zawiłych spraw zabójstwa na tle polsko-brytyjskim ostatnich lat. 3 marca 2026 roku do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach doprowadzono ostatniego z głównych podejrzanych – 36-letniego Tomasza W., który usłyszał zarzut zabójstwa 57-letniego mieszkańca Grudziądza.
Wszystko zaczęło się pod koniec grudnia 2021 roku. Rodzina z Polski zgłosiła brytyjskim służbom zaginięcie bliskiego – 57-latka, który od sześciu lat mieszkał i pracował w Slough. Kontakt nagle się urwał, telefon był wyłączony, mężczyzna przestał odpowiadać na wiadomości. Mimo kilku miesięcy poszukiwań Thames Valley Police nie natrafiła na żaden ślad.
Przełom nastąpił pod koniec 2022 roku. Śląscy kryminalni z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, prowadzący równoległe czynności, otrzymali informację od brytyjskich partnerów: zaginiony mógł zostać zamordowany, a osoby zamieszane w sprawę uciekły z Wielkiej Brytanii – najprawdopodobniej na Górny Śląsk.
W styczniu 2023 roku w Bielsku-Białej zatrzymano dwoje świadków – 25-letnią Kamilę W. i 33-letniego Adriana N. Oboje przyznali, że byli obecni przy zdarzeniu, ale nie powiadomili służb, nie udzielili pomocy ofierze i celowo wprowadzali organy ścigania w błąd. Wskazali też bezpośrednich sprawców.
Sprawa nabrała charakteru międzynarodowego. 10 sierpnia 2023 roku Prokurator Generalny RP i zastępca Prokuratora Naczelnego Wielkiej Brytanii podpisali umowę o powołaniu Wspólnego Zespołu Śledczego. W jego skład weszli m.in. prokuratorzy z Gliwic, policjanci z Katowic (w tym ówczesny I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego insp. Radosław Kacprzak), funkcjonariusze Thames Valley oraz oficerowie łącznikowi Eurojust.
Dzięki wymianie materiałów dowodowych i pracy oficera łącznikowego polskiej Policji w Londynie, w 2023 roku brytyjscy funkcjonariusze zatrzymali w stolicy Wielkiej Brytanii dwóch kluczowych podejrzanych: 28-letniego Adriana P. (wtedy mieszkańca Bielska-Białej) oraz 36-letniego Tomasza W. (pochodzącego z Grudziądza).
Na początku lutego 2026 roku polsko-brytyjska grupa operacyjna odnalazła w lesie pod Londynem walizkę z ludzkimi szczątkami. Sekcja zwłok przeprowadzona na miejscu (z udziałem polskiego prokuratora) oraz badania DNA jednoznacznie potwierdziły tożsamość – to ciało zaginionego 57-latka.
W styczniu 2026 roku Adrian P. został ekstradowany do Polski. Usłyszał zarzuty pobicia oraz zacierania śladów przestępstwa i utrudniania śledztwa (grozi mu do 8 lat więzienia). Ostatni element układanki – Tomasz W. – przyleciał do Polski 26 lutego 2026 roku w konwoju o wzmocnionym zabezpieczeniu. 3 marca prokurator Prokuratury Okręgowej w Gliwicach postawił mu zarzut zabójstwa kwalifikowanego – za co grozi nawet dożywocie.
Obaj mężczyźni pozostają w areszcie tymczasowym. Śledztwo trwa – prokuratura nie wyklucza kolejnych wątków i zarzutów wobec osób, które pomagały w ukryciu zbrodni.
Ta sprawa to przykład, jak cierpliwa, wieloletnia współpraca międzynarodowa może przynieść sprawiedliwość nawet po pięciu latach od zbrodni. Dla rodziny z Grudziądza to bolesny, ale wreszcie zamknięty rozdział. Dla wymiaru sprawiedliwości – dowód, że granice nie chronią morderców.