Pijana lekarka na nocnym dyżurze w Pułtusku – 23 pacjentów w rękach osoby z ponad 2 promilami alkoholu
W nocy z 15 na 16 marca 2026 roku w Szpitalu Powiatowym Gajda-Med w Pułtusku (Mazowieckie) doszło do skandalu, który wstrząsnął lokalną społecznością i całą służbą zdrowia. Lekarka pełniąca dyżur w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej miała w organizmie ponad 2 promile alkoholu – a mimo to zdążyła przyjąć aż 23 pacjentów.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, które wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku. Osoba dzwoniąca poinformowała, że lekarka przyjmująca chorych w punkcie pomocy doraźnej jest wyraźnie nietrzeźwa. Mundurowi natychmiast udali się na miejsce.
Na terenie szpitala zastali lekarkę o inicjałach I.L., która w dalszym ciągu prowadziła przyjęcia. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało 1,20 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada ponad 2,5 promila we krwi (według przelicznika stosowanego w polskim prawie). Kobieta została natychmiast odsunięta od pacjentów i od pracy.
Prokuratura Rejonowa w Pułtusku, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, prowadzi dochodzenie w sprawie narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za ten czyn kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, mec. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, śledczy zwrócili się już do szpitala o przekazanie wszystkich kart medycznych oraz rejestru pacjentów przyjętych przez lekarkę w feralną noc. Osoby te będą wzywane na przesłuchania w charakterze świadków – prokuratura chce ustalić, czy stan nietrzeźwości lekarki wpłynął na jakość udzielonej pomocy i czy ktokolwiek z pacjentów doznał realnej szkody zdrowotnej.
Sprawa budzi ogromne emocje nie tylko w Pułtusku. Nocna pomoc lekarska to ostatnia linia obrony dla tysięcy osób w godzinach, gdy przychodnie POZ są zamknięte – od 18:00 do 8:00 rano. Trafiają tam ludzie z wysoką gorączką, bólami w klatce piersiowej, dusznością czy nagłymi urazami. Powierzenie ich opieki osobie pod wpływem alkoholu budzi uzasadniony niepokój i pytania o system kontroli w placówkach medycznych.
Szpital Gajda-Med nie wydał na razie oficjalnego komentarza w sprawie. Lekarka została zawieszona w obowiązkach – jej dalszy los zależeć będzie od wyników postępowania przygotowawczego i ewentualnego procesu sądowego.