On uderzył Alberta i zostawił go na jezdni. Ona po nim przejechała. Oboje są przed sądem
Albert został napadnięty i brutalnie pobity przez Krzysztofa M., kiedy wracał z urodzinowej imprezy w Poznaniu. Potem po leżącym Albercie przejechał samochód. Napastnik i kobieta kierująca autem nie znają się. Oboje stanęli przed sądem.
Krzysztof M. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Według śledczych najpierw pobił 21-latka, a później wepchnął go pod nadjeżdżające auto.