Zarzuty w tej sprawie usłyszała też kobieta, która przejechała autem po Albercie. Śledczy oskarżają ją o nieudzielenie pomocy, bo odjechała i nie pomogła 21-latkowi.
Pełnomocnik poszkodowanego przekonuję, że oskarżona w „sporym” stopniu przyczyniła się do obecnego stanu poszkodowanego.
Od tych tragicznych wydarzeń minął ponad rok. Poszkodowany – 21-letni Albert Radomski – żyje, ale jego stan jest ciężki.