Dziewczynka trafiła w ciężkim stanie do szpitala dopiero dwa dni później. Miała złamane kości czaszki i krwiaki. Lekarzom nie udało się uratować jej życia.
Złapał w pewnym momencie zbliżające się do niego dziecko, obrócił je tyłem do siebie i w sposób mocny popchnął. Dziecko upadło i uderzyło głową w metalową futrynę drzwi - powiedziała Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Pile.