Od środy czekają na lot na Dominikanę. Nie chcieli opuścić płyty lotniska

Warszawa. Od środy (15.08) około 300 osób czeka w Warszawie na rejs na Dominikanę. Jak relacjonują, ich lot był już kilkakrotnie przekładany. Koczują więc na lotnisku, a wcześniej nie chcieli opuścić płyty. Interweniowała policja.

zdjęcie

Pasażerowie zdecydowali się na wycieczkę z biurem podróży Tui. Ich samolot miał wylecieć o godzinie 9 w środę. Do tej pory są w Warszawie.

Nasz urlop polega na tym, że 7 godzin spędzamy na lotnisku na szarych fotelach zamiast na błękitnych plażach. TUI z nami w ogóle się nie kontaktuje, nie mamy informacji czy wylecimy – powiedział jeden z podróżujących.

Podróżni wynajęli prawników, którzy mają się zająć sprawą.

Gdyby lot był odwołany wszystkim pasażerom przysługiwałoby odszkodowanie za odwołanie tego lotu. Prawdopodobnie z tego przewoźnik go nie odwołuje tylko cały czas przekłada wówczas odszkodowanie przysługiwać będzie tylko tym osobom, które tym lotem polecą - Aleksandra Wróbel z Kancelarii Prawnej Goldman i Wspólnicy
Wybrane dla Ciebie