27-letnia matka wskoczyła pod jadący pociąg w Dusseldorfie i została ciężko ranna. Razem z matką na miejscu było szóste dziecko, jej 11-letni syn. Na szczęście temu chłopcu nic się nie stało - powiedział Reul.
Przyczyny śmierci dzieci jak na razie nie zostały ujawnione. Na miejscu tragedii cały czas pracują policyjni technicy.