Na całym Bornholmie nie ma prądu.
Cała duńska wyspa Bornholm na Morzu Bałtyckim jest pozbawiona prądu – podaje szwedzki dziennik „Dagens Nyheter”. Awaria nastąpiła w poniedziałek nad ranem. Jej prawdopodobną przyczyną jest uszkodzenie podwodnego kabla łączącego wyspę ze Szwecją.

– Problemem dotknięta jest cała wyspa, ale nie wiemy, dlaczego. Cały czas monitorujemy sytuację – powiedziała Anya Palm, rzeczniczka lokalnej firmy energetycznej Trefor. Nie chciała spekulować, co spowodowało przerwę w dostawie prądu, ale zwróciła uwagę, że w ostatnich tygodniach było „dużo aktywności wokół wyspy”.
– Zakładamy, że to zwykła przerwa w dostawie prądu, ale jesteśmy świadomi, że w okolicach Bornholmu działo się sporo. Teraz jednak priorytetem jest ustalenie, co się stało – dodaje.
Według doniesień mediów bez prądu pozostaje teraz ponad 30 tysięcy gospodarstw domowych. Nie wiadomo jeszcze, czy awaria kabla podmorskiego nastąpiła na lądzie, czy na morzu między Szwecją a Bornholmem.
Pod koniec września doszło do wycieków z gazociągów Nord Stream 1 oraz 2 na południowy wschód od Bornholmu oraz północny wschód od wyspy. Według prowadzącej dochodzenie w tej sprawie szwedzkiej prokuratury (część wycieków znajduje się w wyłącznej strefie ekonomicznej Szwecji) „podejrzenia dotyczące możliwości dokonania sabotażu zostały wzmocnione”. Możemy stwierdzić, że doszło do wybuchów – przekazano w ubiegłym tygodniu.