Mieszkańcy odciętego od świata miasta dodają sobie otuchy pośród epidemii koronawirusa
Mieszkańcy Wuhan, przebywający w domach z powodu zagrożenia koronawirusem, dodają sobie otuchy okrzykami „Wuhan Jiayou”, czyli „trzymajcie się, Wuhanie!”. To tradycyjne powiedzenie oznacza dosłownie „dolej oleju” i jest powszechnie używane w celu podkreślenia wytrwałości i wyrażenia wsparcia np. dla drużyny sportowej. Nagranie przedstawia mieszkańców Wuhanu, którzy krzyczą z okien to hasło.

Wuhan, leżący w środkowej części Chin, jest centrum epidemii koronawirusa 2019-nCoV. W mieście zawieszono funkcjonowanie transportu publicznego oraz zablokowano ruch lotniczy i kolejowy.
W całych Chinach w związku z koronawirusem panuje stan wzmożonej ostrożności. Chińczycy odwołują wycieczki, noszą maski na twarzach, unikają miejsc publicznych, takich jak kina i centra handlowe. Z najnowszych informacji wynika, że na świecie jest ponad cztery tysiące zakażonych osób. Liczba zgonów wynosi ponad 100, a zakażonych 4 tys.
Na świecie potwierdzono przypadki zakażenia koronawirusem w kilkunastu krajach poza Chinami: m.in. w Tajlandii, na Tajwanie, w Australii, Singapurze, Stanach Zjednoczonych, Francji, Japonii, Wietnamie, Korei Południowej, Kanadzie i Niemczech.