W sprawie jako pierwszy zabrał głos polityk PiS, kandydat na prezydenta Warszawy, Patryk Jaki. Jak stwierdził na swoim profilu na Twiterze, winę za sytuację ponosi Hanna Gronkiewicz-Walzt.
Na reakcję drugiej strony nie trzeba było długo czekać. Burmistrz Woli, Krzysztof Strzałkowski zauważył, że umowa na budowę budynku i wykonanie projektu podpisały ówczesne władze, czyli obecny wojewoda mazowiecki z PiS, Zdzisław Sipiera.
Budynek na Woli został oddany do użytku w 2009 roku. Mieszkańcy od początku zgłaszali uwagi. Ekspertyza z 2018 roku wykazała: pęknięcia w ścianach, uginający się strop i zawilgocenie budynku. Zarządzono natychmiastowy remont, który – jak szacują urzędnicy – potrwa do końca 2019 roku. Jednocześnie oznacza to wykwaterowanie mieszkańców trzech klatek.