Mieszane wrażenia sejmowych debiutantów

Wrażenia sejmowych debiutantów z pierwszego posiedzenia izby są tak różne, jak ugrupowania, które reprezentują. Każdy z debiutantów w rozmowie z PAP zwraca uwagę na inny aspekt pracy izby. “Jeden z kolegów przeszedł w dwa dni 9 kilometrów, nie wychodząc z Sejmu” – opowiada Piotr Adamowicz (KO).

zdjęcie

PAP zapytała kilku posłów-debiutantów o ich wrażenia z pierwszego posiedzenia Sejmu IX kadencji, które miało miejsce 12 i 13 listopada.

Piotr Adamowicz (Koalicja Obywatelska) zaznacza, że kiedyś jako dziennikarz bardzo często bywał w Sejmie, ale nie spodziewał się, że tak to wygląda od drugiej strony. Narzeka np., że bardzo późno podany był harmonogram obrad, spotkań i posiedzeń, co uniemożliwiało jakiekolwiek planowanie. “Były bardzo długie przerwy, podczas których trzeba było sobie organizować czas. Ja ten czas przeznaczyłem na sprawy papierologiczne, ale ci, którzy ponownie zostali posłami siedzieli, i to niekiedy 5-6 godzin” – mówi Adamowicz. “Rozumiem problemy natury organizacyjnej, ale jeżeli dostaję zapowiedź tego co się będzie działo dopiero godzinę wcześniej za pomocą esemesa, to nic nie mogę sobie zaplanować” – mówił.

Przekonuje, że było też sporo chodzenia. “Chodziliśmy do sali plenarnej, potem do innej, potem znów plenarnej, potem do kolejnej sali” – relacjonuje. “Jeden z kolegów miał urządzenie mierzące odległości i to urządzenie wyliczyło, że podczas dwóch dni przeszedł ponad 9 kilometrów, nie wychodząc z Sejmu” – opowiada Adamowicz.

Poseł KO dodaje, że w hotelu poselskim nie był od czasów AWS, czyli około 20 lat. “Ale niewiele się zmieniło, wszystko jest wysłużone, meble te same, jedynie wykładziny odświeżone” – mówi. “W barze za kratą nadal kwitnie życie towarzyskie, choć już nie takie jak kiedyś” – przyznał.

Nieco innej natury wrażenia ma Marcelina Zawisza z Lewicy Razem, należąca do koalicyjnego klubu Lewicy. “Tego pierwszego dnia uderzyła mnie jedna rzecz. Na sam koniec posiedzenia, gdy były oświadczenia poselskie wyszła posłanka KO, mówiąc o zamykanych szpitalach na Podkarpaciu” – zaznacza. “To było bardzo przejmujące. Ale nikt jej nie słuchał, bo kiedy skończyło się głosowanie, wszyscy posłowie zaczęli wychodzić. To mnie najbardziej zszokowało i było smutne” – komentuje Zawisza.

Tłumaczy jednak, że o ile głosowania liczą się do uposażenia poselskiego, to wysłuchania oświadczeń już nie. “Rozumiem, gdyby to było oświadczenie na mało ważny temat lub na jakiś temat lokalny. Ale mówimy o ochronie zdrowia. To jest najważniejszy temat, z którym powinniśmy się mierzyć” – mówi Zawisza. “Jako Lewica będziemy się zastanawiać jak pogodzić wysłuchania oświadczeń poselskich z innymi obowiązkami, bo uważam, że powinniśmy się słuchać” – zapowiada.

Z kolei uwagę Jana Kanthaka (PiS) zwróciła marszałek Sejmu Elżbieta Witek. “Pozytywnie zaskoczyła mnie sprawność pracy marszałek Witek, że potrafi tak szybko odczytywać te druki i zarządzać pracą parlamentu” – mówi Kanthak. Zaznaczył zarazem, że jeszcze zanim został posłem bywał bardzo często w Sejmie jako szef gabinetu i rzecznik ministra Zbigniewa Ziobry. “Ale bycie posłem jest spełnieniem moich marzeń, które towarzyszyły mi od dziecka” – przekonuje.

Przyznaje, że będąc posłem ma się nieco inne obserwacje. “Generalnie zaskoczyła mnie dobra atmosfera w kontaktach między posłami, nie tylko w ramach jednego klubu, ale także między posłami większości rządowej i opozycji” – opowiada Kanthak. Nawet tu, dodaje, można było zaobserwować relacje miłe i serdeczne. “Spór jest i będzie prowadzony, ale w tej różnorodności trzeba odnajdować człowieka i żyć w dobrych relacjach, bo jesteśmy równoprawnymi członkami Sejmu czy Senatu i musimy utrzymywać relacje jak człowiek z człowiekiem” – podkreślił.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel również zwraca uwagę, że choć posłem jest po raz pierwszy, w polityce jest od dawna i w Sejmie bywał nie raz. Trudno więc w jego przypadku mówić o jakichś zaskoczeniach. Jego wrażenia z relacji między klubami z pierwszego dnia są mniej optymistyczne, niż Kanthaka. “Te wrażenia z pierwszego posiedzenia są mieszane” – przyznał.

Przypomina, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zauważył podczas obrad, że opozycja zaczęła odchodzić od koncepcji “opozycji totalnej”. “To jest dobra wiadomość. Niestety mieliśmy jednocześnie do czynienia także z zachowaniami na granicy parlamentarnego obyczaju, jakimiś krzykami na marszałka seniora, itd.” – mówi Fogiel.

Niebezpieczny symptom można było – zdaniem wicerzecznika PiS – zauważyć także przy głosowaniu na wicemarszałków. “Koalicja Obywatelska poparła panią wicemarszałek (Małgorzatę) Gosiewską, bo to było głosowanie poprzedzające to na Małgorzatę Kidawą-Błońską. Jednak po wyborze pani Kidawy-Błońskiej, Platforma już takiego poparcia nie udzieliła profesorowi Ryszardowi Terleckiemu. Zatem zobaczymy, jak to dalej będzie wyglądać” – mówił Fogiel. (PAP)

Wybrane dla Ciebie
Historia napisana w Poznaniu! 19-latek i Kenijka triumfują w półmaratonie
Historia napisana w Poznaniu! 19-latek i Kenijka triumfują w półmaratonie
Tak sto lat temu wyobrażano sobie nasz świat w 2026 roku… Nie uwierzysz, co przewidzieli!
Tak sto lat temu wyobrażano sobie nasz świat w 2026 roku… Nie uwierzysz, co przewidzieli!
Samolot rozbił się pod Poznaniem – dramatyczne sceny
Samolot rozbił się pod Poznaniem – dramatyczne sceny
USA jednak przedłużyły licencję. Rosja może sprzedać ponad 100 milionów baryłek ropy mimo sankcji
USA jednak przedłużyły licencję. Rosja może sprzedać ponad 100 milionów baryłek ropy mimo sankcji
Wielka Brytania i Francja poprowadzą misję ochrony Cieśniny Ormuz. Starmer: To operacja pokojowa i defensywna
Wielka Brytania i Francja poprowadzą misję ochrony Cieśniny Ormuz. Starmer: To operacja pokojowa i defensywna
Iran otwiera przestrzeń powietrzną. Po miesiącu blokady pierwsze samoloty mogą wrócić na niebo
Iran otwiera przestrzeń powietrzną. Po miesiącu blokady pierwsze samoloty mogą wrócić na niebo
Wielka afera w rawickiej ciepłowni. Policja zatrzymała 16 osób, straty mogą sięgać ponad 8,5 mln zł
Wielka afera w rawickiej ciepłowni. Policja zatrzymała 16 osób, straty mogą sięgać ponad 8,5 mln zł
Piec do pizzy za 20 tysięcy złotych skradziony i sprzedany na złom. Policja odzyskała go w ciągu jednego dnia
Piec do pizzy za 20 tysięcy złotych skradziony i sprzedany na złom. Policja odzyskała go w ciągu jednego dnia
Zastrzelił sąsiadce psa z wiatrówki. 52-latek z gminy Łęczyce trafił do prokuratury
Zastrzelił sąsiadce psa z wiatrówki. 52-latek z gminy Łęczyce trafił do prokuratury
Gazociąg uszkodzony przy szkole. 288 dzieci i nauczycieli ewakuowano w trybie pilnym
Gazociąg uszkodzony przy szkole. 288 dzieci i nauczycieli ewakuowano w trybie pilnym
Tragiczna śmierć Alexa Manningera. Były bramkarz Arsenalu zginął pod kołami pociągu
Tragiczna śmierć Alexa Manningera. Były bramkarz Arsenalu zginął pod kołami pociągu
630 oszustw na promocjach "cashback". 41-latek z Mokotowa wyłudzał pieniądze za telefony
630 oszustw na promocjach "cashback". 41-latek z Mokotowa wyłudzał pieniądze za telefony