“Mechanizmy rodem z filmów gangsterskich”. Ustalenia “GW” w sprawie brata komendanta głównego
Zasadne wydają się pytania, jakie informacje ma generał Jarosław Szymczyk, że jest człowiekiem nieodwoływalnym, nienaruszalnym – stwierdził w Sejmie poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński.

Odniósł się do ustaleń “Gazety Wyborczej” dotyczących brata komendanta, na którym ciążyć mają zarzuty za udział w karuzeli VAT-owskiej. – Wydaje się, że mamy do czynienia z mechanizmami, które śmiało określić można jako mechanizmy rodem z filmów gangsterskich – dodał.
“Gazeta Wyborcza” ustaliła, że brat komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka usłyszał pięć zarzutów. Najpoważniejsze to udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy, fałszowanie faktur VAT-owskich i oszustwa dotyczące mienia znacznej wartości. Według gazety, szef Prokuratury Regionalnej w Lublinie miał wpływać na prokuratora prowadzącego sprawę Łukasza S., aby ten nie odwoływał się od decyzji sądu, który nie wyraził zgody na trzymiesięczny areszt.
– Kto broni ludzi zamieszanych w aferę związaną z wyłudzaniem VAT-u? Okazuje się, że w Polsce tacy ludzie z dużym prawdopodobieństwem chronieni są przez prokuratora. Prokuraturę Zbigniewa Ziobry, prokuratorów mianowanych przez Zbigniewa Ziobrę, ludzi, którzy swoją karierę zawdzięczają panu ministrowi Ziobrze – powiedział Kierwiński.
Kierwiński ocenił, że w kontekście doniesień “Gazety Wyborczej”, “zasadne wydają się pytania, co takiego ma pan generał Szymczyk, jakie informacje ma generał Szymczyk, że jest człowiekiem nieodwoływalnym, nienaruszalnym”. – Jego brat, jak pisze “Gazeta Wyborcza”, jest człowiekiem zamieszanym w kwestie karuzel VAT-owskich. Jest człowiekiem, któremu stawiane są bardzo poważne zarzuty, a mimo to ani bratem pana komendanta, ani samym panem komendantem służby państwowe, politycy się nie zajmują – dodał.