Martwy delfin na plaży nad Zalewem Szczecińskim. Coraz więcej waleni w Bałtyku
Na plaży w Jarszewku (gmina Stepnica) znaleziono ciało martwego delfina. To rzadkie i niecodzienne zjawisko w tej części Polski, które wzbudziło spore emocje wśród mieszkańców i turystów.
Zwierzę zostało wyrzucone na brzeg przez wody Zalewu Szczecińskiego. Najprawdopodobniej jest to delfin zwyczajny – jeden z najbardziej rozpowszechnionych gatunków waleni na świecie, typowy dla mórz tropikalnych i umiarkowanych. W Bałtyku jednak delfiny pojawiają się bardzo rzadko.
Jak informują eksperci, w ostatnich latach odnotowuje się wyraźny wzrost liczby takich przypadków – zarówno żywych osobników wpływających do Bałtyku, jak i martwych wyrzucanych na brzeg. Wielu biologów morskich wiąże to bezpośrednio ze zmianami klimatycznymi, które powodują stopniowe ocieplenie wód i zmiany w ekosystemie morza.
Ciało delfina zostało zabezpieczone przez odpowiednie służby i przekazane do szczegółowych badań naukowych. Specjaliści będą teraz ustalać dokładną przyczynę śmierci zwierzęcia – może nią być choroba, uraz, zanieczyszczenie środowiska lub inne czynniki.
Znalezisko w Jarszewku to kolejny sygnał, że Bałtyk – jeszcze kilkanaście lat temu niemal "pusty" pod względem większych waleni – zaczyna się zmieniać. Coraz częściej pojawiają się doniesienia o obserwacjach delfinów, morświnów czy nawet wielorybów w naszym regionie.
Na razie nie wiadomo, jak długo delfin przebywał w wodach Zalewu Szczecińskiego ani co dokładnie doprowadziło do jego śmierci. Wyniki badań naukowych powinny być znane w najbliższych tygodniach.