Policjanci Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego otrzymali informację, że w dzielnicy Włochy zaparkował pojazd, w którym mogą znajdować się porwani obcokrajowcy. Po przybyciu na miejsce zauważyli Opla Astrę, a w środku trzech mężczyzn bez dokumentów. Jeden z nich w rozmowie łamaną angielszczyzną przyznał, że cała trójka nielegalnie przekroczyła polską granicę i za przerzut zapłaciła po 2 tysiące dolarów.
Jak ustalili policjanci, cała transakcja odbywała się przez komunikator internetowy. Kilka chwil później do auta podszedł kierowca – obywatel Litwy, który przewiózł migrantów z Białegostoku do Warszawy.
Mężczyzna został zatrzymany, a sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła mu zarzuty udziału w grupie przestępczej, organizowania nielegalnego przekroczenia granicy i próby wymuszenia rozbójniczego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec zatrzymanego tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Trzej mężczyźni pochodzący z Etiopii i Erytrei, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, zostali przesłuchani w charakterze świadków, a następnie przekazani Straży Granicznej. Wobec nich wszczęto procedurę wydania decyzji o powrocie do krajów pochodzenia.
Śledczy sprawdzają, czy zatrzymany Litwin współpracował z większą siatką przemytników działających na terenie Unii Europejskiej.