Kwaśniewski: Podpisanie “lex Tusk” przez Dudę świadczy o całkowitym pogubieniu. Na karierę międzynarodową i tak nie miał widoków
Pomyślałem, że to jest jakieś zupełne pogubienie, że to jest niepoważne i fatalne dla instytucji prezydentury – powiedział Aleksander Kwaśniewski, komentując prezydencką nowelizację ustawy “lex Tusk”, złożoną przez kancelarię Andrzeja Dudy w sejmie kilka dni po podpisaniu przezeń ustawy w jej pierwotnej, jawnie niekonstytucyjnej formie.

Pod koniec maja Andrzej Duda podpisał ustawę powołującą państwową komisję do zbadania rosyjskich wpływów, określaną przez opozycję i komentatorów mianem “Lex Tusk”, jako że umożliwia ona w nieznanym konstytucji trybie ściganie i pozbawienie praw wyborczych liderów opozycji demokratycznej. Ogłaszając, że podpisze ustawę mimo mnożących się krytycznych opinii ze strony autorytetów prawniczych, Andrzej Duda zapowiedział, że w trybie kontroli następczej skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, po czym kilka dni później skierował do sejmu projekt łagodzący jej najbardziej radykalne założenia.
Nawiązując do wyrażanych przez komentatorów opinii, jakoby Duda zmienił zdanie pod naciskiem z zagranicy, rzekomo mając nadzieję na uzyskanie po zakończeniu prezydentury prestiżowego stanowiska w instytucjach międzynarodowych, Aleksander Kwaśniewski zaznaczył, że obecny prezydent nie ma powodów, by żywić takie nadzieje. Ewentualne starania Dudy o stanowisko w ONZ storpedowałaby z pewnością Rosja, fotel szefa NATO zostanie obsadzony latem tego roku, a o karierze z instytucjach Unii Europejskiej polski prezydent – znany z antyunijnej retoryki – i tak nie może liczyć.