Koszmarny wypadek na torze. Tai Woffinden po operacji. Lekarze walczą o jego zdrowie
Tai Woffinden, trzykrotny indywidualny mistrz świata na żużlu i nowy zawodnik ZKS Stali Rzeszów, w niedzielę uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas meczu ligowego w Krośnie. Jego stan był na tyle ciężki, że z toru został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Rzeszowie, gdzie natychmiast trafił na blok operacyjny.
W nocy lekarze przeprowadzili pierwszą z zaplanowanych operacji. Zabieg dotyczył złamanej kości udowej – urazu uznanego za jeden z najpoważniejszych, nie tylko ze względu na otwarty charakter złamania, ale także kluczową funkcję tej kości w układzie ruchu. To dopiero początek trudnej drogi leczenia i rehabilitacji zawodnika.
W ciężkim stanie, ale bez urazu głowy
Nieoficjalne doniesienia z parku maszyn, jeszcze przed transportem do szpitala, mówiły o licznych obrażeniach: złamanych kończynach górnych i dolnych, złamanych żebrach oraz możliwym urazie kręgosłupa. Część tych informacji została już potwierdzona. Jak udało się ustalić, Woffinden ma m.in. kilkanaście złamanych żeber, łokieć złamany w wielu miejscach oraz pęknięcia w odcinku kręgosłupa. Na szczęście urazowi nie uległy głowa ani rdzeń kręgowy.
Zawodnik został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. To standardowa procedura w przypadku bardzo ciężkich urazów, która pozwala ciału lepiej znosić wielogodzinne zabiegi i traumę po wypadku.
Milczenie klubu. Rodzina w drodze
Na razie władze ZKS Stali Rzeszów nie przekazują szczegółowych informacji o stanie swojego lidera. Klub zasłania się tajemnicą medyczną i oczekiwaniem na przyjazd żony zawodnika, która leci do Polski z Australii.
– Gdy tylko otrzymamy na to zgodę, przekażemy wszystkie szczegóły opinii publicznej – przekazał jeden z działaczy Stali Rzeszów.
Pomoc dla Woffindena płynie jednak z wielu stron. W działania włączyli się nie tylko przedstawiciele rzeszowskiego klubu, ale również jego poprzedni pracodawcy z Betard Sparty Wrocław oraz środowisko żużlowe w Polsce. Na miejscu w Krośnie od rana pracuje także przedstawiciel Głównej Komisji Sportu Żużlowego, Leszek Demski, który rozpoczął analizę przyczyn dramatycznego zdarzenia.
Żużlowa legenda. I walka, która trwa
Tai Woffinden to jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców XXI wieku. Mistrz świata z lat 2013, 2015 i 2018, wieloletni lider Sparty Wrocław, w tym roku rozpoczął nowy etap kariery w barwach Stali Rzeszów. Miał odbudować formę po wcześniejszych kontuzjach i znów wrócić do światowej czołówki.
Jeszcze kilka dni temu był gościem w Magazynie PGE Ekstraligi na łamach WP SportoweFakty. – Od 2019 roku nie miałem sezonu bez poważnego wypadku. Ale jestem gotowy. Wciąż kocham ten sport. Każda kontuzja tylko wzmacniała moją determinację, by wrócić. Gdy miesiąc temu znów usiadłem na motocyklu po ośmiu miesiącach przerwy, byłem szczęśliwy jak dziecko – mówił z entuzjazmem.
Dziś Woffinden toczy najważniejszą walkę – o powrót do zdrowia. Całe środowisko sportowe trzyma za niego kciuki, a kibice w Polsce i na świecie ślą słowa wsparcia i otuchy.