Te sanie mogą ważyć od 600 do 700 kilogramów. Cały ładunek razem z turystami ponad 2 tony. To wszystko mogło się przyczynić do śmierci zwierzęcia. Nikt nie reguluje tego ile te konie mogą ciągnąć i jak długo mogą pracować. Jedna para koni robi 13-15 kursów dziennie. To jest ogromna praca - powiedziała Anna Płaszczyk z fundacji Viva.
Obecny na miejscu podkom. Rafał Domagała z Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie poinformował, że na miejsce incydentu został wezwany przez woźnicę lekarz weterynarii, który wypisał kartę zgonu i przeprowadził oględziny. Nie stwierdził on żadnych oznak znęcania się czy złego traktowania konia.