Koń padł z wycieńczenia w Wiśle. Ciągnął sanie przez 12 godzin
Koń padł z wycieńczenia po kuligu w Wiśle. Ciągnął sanie na których jechało 14 osób. Z ustaleń policji wynika, że koń pracował tego dnia przez 12 godzin, była to jego 5 przejażdżka.
Właściciele zwierzęcia zapewniają, że traktowali je we właściwy sposób, natomiast fundacja Viva zapowiada złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad koniem.
Te sanie mogą ważyć od 600 do 700 kilogramów. Cały ładunek razem z turystami ponad 2 tony. To wszystko mogło się przyczynić do śmierci zwierzęcia. Nikt nie reguluje tego ile te konie mogą ciągnąć i jak długo mogą pracować. Jedna para koni robi 13-15 kursów dziennie. To jest ogromna praca - powiedziała Anna Płaszczyk z fundacji Viva.
Obecny na miejscu podkom. Rafał Domagała z Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie poinformował, że na miejsce incydentu został wezwany przez woźnicę lekarz weterynarii, który wypisał kartę zgonu i przeprowadził oględziny. Nie stwierdził on żadnych oznak znęcania się czy złego traktowania konia.