Widocznie bardzo są ze sobą bardzo zżyte skoro jeden wskoczył do kanału, a drugi pomimo obecności waszej i straży pożarnej wskoczył za nim do tego kanału - stwierdził Jarosław Synowiec, lekarz weterynarii.
Jak poinformował st. kpt. Kamil Dzwonnik z PSP w Częstochowie, aby wyciągnąć konie trzeba było rozkopać jedną ze ścian kanału.
Będący na miejscu weterynarz stwierdził, że zwierzęta są w stanie dobrym. Doznały tylko niewielkich otarć naskórka kończyn - dodał strażak.