W ostatnim czasie w Melbourne zmniejszono jednak ograniczenia. Zniesiono godzinę policyjną oraz zezwolono na podróżowanie do 25 km od swojego domu, wobec 5 km, które obowiązywały wcześniej. W dalszym ciągu jednak otwarte mogą być tylko niezbędne sklepy i lokale usługowe.
Premier kraju Daniel Andrews nazwał protestujących „samolubnymi”. Przypomniał także, że w ciągu ostatniej doby potwierdzono w Australii tylko jeden nowy przypadek koronawirusa.