W mediach społecznościowych mieszkańcy informowali o rdzawym nalocie, który pokrył budynki i samochody oraz o przedwcześnie żółknących i opadających liściach. Skarżą się także na nudności i bóle gardła.
Niektóre dzieci mają zapalenie błony śluzowej nosa lub krtani, czyli podrażnione są górne drogi oddechowe – mówi szef departamentu zdrowia obwodu chersońskiego na Ukrainie Andrij Gordejew. W Jałcie lekarze badają mieszkające w okolicy dzieci i chcą wysłać je do leżącego przy granicy z półwyspem Chersonia. – Musimy dowiedzieć się, czy to reakcja alergiczna czy zatrucie chemiczne – tłumaczy szef administracji tamtejszego obwodu, Wiktor Korolenko. Do tej pory rosyjskie media o zanieczyszczenia powietrza oskarżały zakłady chemiczne w Armiańsku, które należą do ukraińskiego oligarchy Dmytra Firtasza. W ostatnich dniach o ich tymczasowym zamknięciu zdecydował rosyjski premier Krymu.