Dziewięć pozostałych tygrysów, w złym stanie, trafiło do ogrodów zoologicznych w Poznaniu i Człuchowie. Po rekonwalescencji zwierzęta mają trafić do azylu w Hiszpanii.
Po zatrzymaniu kierowcy usłyszeli zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu, i znęcania się nad 10 tygrysami w ten sposób, że nie dostarczali im właściwej ilości pokarmu, ale i wody i powodowali ich cierpienie i stres. W wyniku czego jeden z tych tygrysów padł. Jest to czyn z art 35. ustawy o ochronie zwierząt. W trakcie przesłuchań nie przyznali się do winy - wyjaśniła Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.