Katie kontra Katy: Australijska projektantka wygrywa sądową wojnę o markę z gwiazdą popu
Australijski Sąd Najwyższy wydał w środę 11 marca 2026 roku zaskakujący wyrok w długoletnim sporze o prawa do znaku towarowego "Katie Perry". Lokalna projektantka mody Katie Perry (obecnie Katie Taylor) pokonała w apelacji amerykańską supergwiazdę popu Katy Perry, odzyskując prawo do używania swojego imienia i nazwiska w biznesie odzieżowym.
Sędziowie uznali, że Taylor nie uszkodziła wizerunku piosenkarki ani nie wywołała zamieszania wśród klientów. "Reputacja Katy Perry w Australii jest tak silna, że żaden rozsądny konsument nie pomyliłby dwóch marek" – uzasadnili w orzeczeniu większościowym. Sprawa wraca do sądu federalnego w celu rozstrzygnięcia niektórych szczegółów, ale znak towarowy Taylor pozostaje w rejestrze.
Konflikt zaczął się w 2007 roku, gdy Taylor zarejestrowała swoją firmę odzieżową pod nazwiskiem panieńskim. Rok później prawnicy piosenkarki zażądali zaprzestania używania marki, ale sprawa przycichła. Eskalacja nastąpiła w 2014 roku, gdy podczas australijskiej trasy koncertowej Katy Perry sprzedawała ubrania i gadżety ze swoim logo. Taylor pozwała ją w 2023 roku i początkowo wygrała, ale wyrok uchylono rok później, unieważniając jej znak towarowy.
"To była niezwykle długa i ciężka droga, jak walka Dawida z Goliatem" – powiedziała Taylor w oświadczeniu po wyroku. "Dzisiejsza decyzja potwierdza, że znaki towarowe powinny chronić firmy każdej wielkości, nie tylko celebrytów".
Przedstawiciele Katy Perry podkreślili, że piosenkarka nigdy nie chciała zamknąć biznesu Taylor. "Nigdy nie dążyliśmy do zaprzestania jej działalności" – oświadczyli, dodając, że niektóre kwestie wciąż wymagają rozstrzygnięcia w sądzie federalnym.
Katy Perry, znana z hitów jak "Roar" czy "Firework", w ostatnich latach trafiała na czołówki gazet nie tylko z powodu muzyki. W 2025 roku rozwiodła się z aktorem Orlando Bloomem po burzliwym związku, a niedługo później media obiegły plotki o romansie z byłym premierem Kanady Justinem Trudeau. Wcześniej, po locie na orbitę z Blue Origin, pocałowała Ziemię w geście wdzięczności – co stało się viralowym memem.
Wyrok Sądu Najwyższego to nie tylko zwycięstwo małej firmy nad globalną gwiazdą, ale też sygnał dla branży: sława nie daje automatycznej ochrony przed lokalnymi markami. Dla Taylor to koniec koszmaru – dla Perry być może lekcja, że nie wszystkie bitwy da się wygrać poza sceną.