Polska"Kancelaria cieni" w Kolnie: wyłudzali miliony kredytów, w sejfie trzymali narkotyki i broń

"Kancelaria cieni" w Kolnie: wyłudzali miliony kredytów, w sejfie trzymali narkotyki i broń

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą rozbili w Kolnie dobrze zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat pomagała klientom wyłudzać kredyty bankowe na setki tysięcy złotych. W efekcie wielowątkowego śledztwa zatrzymano siedem osób – w tym 45-letniego mężczyznę podejrzanego o kierowanie całą operacją.

policja
policja
Źródło zdjęć: © policja | redakcja ipolska24.pl

Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy funkcjonariusze wpadli na trop podejrzanej działalności "doradczej". Grupa prowadziła pozornie legalną działalność – oferowała pomoc w pozyskiwaniu dotacji, zakładaniu fundacji, poszukiwaniu inwestorów oraz oddłużaniu osób prywatnych i firm. W rzeczywistości była to przykrywka dla masowego procederu wyłudzeń kredytów.

Mechanizm był prosty i wyjątkowo skuteczny:

  • klienci, którzy nie mieli szans na kredyt, dostawali od grupy fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu i zarobkach,
  • dokumenty te pozwalały uzyskać w bankach dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych,
  • grupa pobierała od każdej udanej "operacji" wysoką prowizję w gotówce.

Na początku lutego 2026 roku, w skoordynowanej akcji z udziałem policjantów z Komendy Miejskiej w Łomży, Komendy Wojewódzkiej w Białymstoku oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, zatrzymano siedem osób – wszystkich mieszkańców Kolna w wieku od 32 do 40 lat. Kluczową postacią okazał się 45-letni mężczyzna, któremu prokurator przedstawił zarzut kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 i § 3 kk). Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Pozostali członkowie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej – za co kodeks karny przewiduje karę do 8 lat więzienia.

Podczas przeszukania 11 lokali (mieszkań, biur i kancelarii) w Kolnie i Warszawie zabezpieczono m.in.:

  • dokumentację księgową i fałszywe zaświadczenia,
  • pistolety na sprężone powietrze i pałki,
  • narkotyki (część znaleziono w sejfie w jednej z kancelarii),
  • ponad 22 tys. zł i blisko 4 tys. euro w gotówce,
  • sprzęt elektroniczny (laptopy, telefony, nośniki danych).

Zabezpieczone substancje trafiły do badań laboratoryjnych – wyniki mogą doprowadzić do dodatkowych zarzutów.

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku szacują, że grupa mogła doprowadzić banki do strat rzędu co najmniej 5 milionów złotych. Sprawa ma charakter rozwojowy – nie wyklucza się kolejnych zatrzymań, zarówno wśród "klientów", jak i osób, które pośredniczyły w procederze.

To już kolejny w ostatnich latach przykład, jak pod pozorem legalnej działalności doradczej kryje się zorganizowana przestępczość gospodarcza na wielką skalę. Banki coraz częściej współpracują z policją, co pozwala wyłapywać takie schematy na wcześniejszym etapie – ale straty i tak idą w miliony.

Wybrane dla Ciebie