Jeden nastolatek zmarł, drugi w ciężkim stanie trafił do szpitala. Kolejne zatrucia dopalaczami w warmińsko-mazurskim
W okolicach Działdowa znaleziono ciało 17-latka przy polnej drodze, kawałek dalej leżał jego brat bliźniak – ciężko ranny i nieprzytomny. Obaj bracia mieli rany cięte klatki piersiowej.
Jak twierdzi lokalny dziennikarz Szymon Wyrostek, obaj chłopcy mogli być pod wpływem dopalaczy.

Hospitalizowany nastolatek przeszedł w operację.
Pacjent znajduje się w ciężkim stabilnym, w śpiączce farmakologicznej - poinformowała dr Maria Dziejowska ze Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.