Jeden chłopiec nie żyje, drugi walczy o życie. Co wiadomo o tragedii w Kramsku pod Koninem?
Jak wynika z ustaleń śledczych, 37-letnia mieszkanka Kramska zadała swoim dzieciom ciosy nożem, a następnie poważnie raniła także siebie. Po wszystkim zadzwoniła do siostry. Starsze z dzieci zmarło, a młodsze walczy o życie w poznańskim szpitalu. Mąż kobiety był w tym czasie w pracy.