ŚwiatHamas mobilizuje siły w Gazie. Narasta ryzyko wewnętrznego konfliktu

Hamas mobilizuje siły w Gazie. Narasta ryzyko wewnętrznego konfliktu

Strefa Gazy znów znalazła się w stanie najwyższego napięcia. Hamas rozpoczął mobilizację około 7 tysięcy swoich bojowników, aby odzyskać kontrolę nad obszarami opuszczonymi niedawno przez wojska izraelskie i – jak ogłoszono w rozkazach – "oczyścić Gazę z przestępców i kolaborantów". Według lokalnych źródeł, wezwania do stawienia się w ciągu 24 godzin rozesłano telefonicznie i za pomocą SMS-ów.

pixabay
pixabay
Źródło zdjęć: © PIXABAY | redakcja ipolska24.pl

Na ulicach pojawiły się już uzbrojone oddziały Hamasu – część w cywilnych ubraniach, część w policyjnych mundurach. Decyzja o mobilizacji zapadła po dramatycznych wydarzeniach w dzielnicy Sabra w mieście Gaza. Tam, w wyniku starcia z członkami potężnego klanu Dughmush, zginęło dwóch bojowników Hamasu, w tym syn jednego z dowódców wojskowego skrzydła organizacji. Ich ciała pozostawione na ulicy wywołały falę gniewu i obawy przed eskalacją przemocy.

Hamas błyskawicznie otoczył obszar, w którym miało się znajdować ponad 300 uzbrojonych członków klanu Dughmush. Według doniesień, rano zginął jeden z nich, a kolejnych 30 zostało uprowadzonych przez bojowników Hamasu. Część uzbrojenia Dughmushowie mieli przejąć z magazynów Hamasu podczas wojny, inne posiadali od lat.

Sytuacja wywołała lawinę komentarzy. Analitycy wskazują, że masowa mobilizacja Hamasu była spodziewana, bo rośnie niepewność co do tego, kto będzie sprawował władzę nad Gazą po wojnie. Tymczasem plan pokojowy forsowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa zakłada całkowite rozbrojenie Hamasu, co budzi w organizacji ogromny opór. – Nie możemy pozostawić Gazy na łasce złodziei i milicji wspieranych przez izraelską okupację. Nasza broń jest legalna i pozostanie tak długo, jak długo trwa okupacja – stwierdził jeden z przedstawicieli Hamasu.

Byli oficerowie bezpieczeństwa ostrzegają jednak przed katastrofalnymi skutkami. – Gaza jest zalana bronią, a frustracja i chaos to idealny przepis na wojnę domową – komentuje emerytowany oficer Autonomii Palestyńskiej. Z kolei lokalni eksperci ds. praw człowieka podkreślają, że wśród mieszkańców narasta strach przed nową falą bratobójczych walk.

Po dwóch latach wyniszczającego konfliktu i świeżym zawieszeniu broni mieszkańcy Gazy, zmęczeni wojną i kryzysem humanitarnym, obawiają się, że teraz mogą stanąć w obliczu kolejnego zagrożenia – walki wewnętrznej, której konsekwencje mogą być równie dramatyczne jak działania zbrojne z zewnątrz.

Wybrane dla Ciebie