Hakerzy z Podkarpacia wystawiali tysiące fałszywych recept na narkotyki – akt oskarżenia przeciwko siedmiu członkom zorganizowanej grupy
Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom należącym do zorganizowanej grupy przestępczej, która przez ponad osiem miesięcy (od września 2024 do czerwca 2025) masowo fałszowała recepty elektroniczne na silne leki odurzające i psychotropowe.
Śledczy z Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, we współpracy z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości w Rzeszowie, ustalili, że członkowie grupy uzyskiwali nielegalny dostęp do kont lekarzy na rządowym portalu gabinet.gov.pl. Wykorzystywali do tego dane wyciekłe w poprzednich atakach hakerskich.
Mechanizm był wyjątkowo wyrafinowany:
- zakładali fikcyjne konta bankowe na dane lekarzy,
- generowali certyfikaty do logowania w systemie gabinet.gov.pl,
- wystawiali recepty w trybie "pro familia" (na członków najbliższej rodziny) na przypadkowe osoby z nadanym numerem PESEL – ofiary nie miały o niczym pojęcia.
Najczęściej fałszowane leki to:
- Xanax (alprazolam – grupa IV-P),
- OxyContin / Oxydolor (oksykodon – grupa I-N),
- Nasen (zolpidem – grupa IV-P).
Sfałszowane recepty były masowo sprzedawane przez komunikatory internetowe, realizowane w aptekach na terenie całej Polski, a następnie część leków trafiała nawet do innych krajów Unii Europejskiej. Łącznie do obiegu wprowadzono kilkaset opakowań silnie uzależniających i odurzających preparatów.
W toku śledztwa wobec wszystkich podejrzanych początkowo zastosowano tymczasowe aresztowanie. Obecnie obowiązują wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji, poręczenia majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.
Pięciu oskarżonych przyznało się do winy i złożyło wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Wszystkim grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.
Śledczy ustalili również, że część członków grupy brała udział w innych cyberprzestępstwach: oszustwach typu "na członka rodziny", atakach BEC (Business Email Compromise) na polskie firmy oraz handlu skradzionymi rachunkami bankowymi i kontami kryptowalutowymi. Te wątki wyłączono do odrębnego postępowania.
Sprawa pokazuje, jak niebezpieczne mogą być wycieki danych medycznych i jak łatwo cyberprzestępcy wykorzystują luki w systemach ochrony zdrowia do masowego procederu narkotykowego.