Mężczyzna nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej. Wjechał na skrzyżowanie, gdy sygnalizator nadawał kolor czerwony. Siła uderzenia była tak duża, że sprawca 48-latek swoim pojazdem wylądował kilkadziesiąt metrów od miejsca zdarzenia - relacjonował Krzysztof Wasyńczuk z olsztyńskiej policji.
Funkcjonariusze zdecydowali się nie nakładać mandatu na sprawcę tylko skierować sprawę do sądu.