Groził podpaleniem bloku w Katowicach.

Mieszkańcy jednego z budynków w katowickiej dzielnicy Ochojec żyli w strachu przed możliwym pożarem. Wszystko przez 64-letniego mężczyznę, który miał grozić podpaleniem obiektu. Sprawa zakończyła się interwencją policji i decyzją sądu o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego.

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Zaniepokojeni lokatorzy zgłosili się do funkcjonariuszy z IV Komisariatu Policji w Katowicach, informując o agresywnym zachowaniu jednego z sąsiadów. Jak relacjonowali, mężczyzna miał otwarcie zapowiadać podpalenie budynku, co wywołało obawy o bezpieczeństwo mieszkańców oraz ich mienia.

Po otrzymaniu zgłoszenia sprawą natychmiast zajęli się policyjni kryminalni. Okazało się, że 64-latek był już wcześniej znany funkcjonariuszom. Pod koniec ubiegłego roku prowadzono wobec niego postępowanie dotyczące nieumyślnego spowodowania pożaru oraz kierowania gróźb wobec innych osób. Tamta sprawa została już skierowana do sądu wraz z aktem oskarżenia.

Tym razem mężczyzna ponownie usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych. Po zatrzymaniu został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe, a następnie stanął przed sądem.

Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. Śledczy uznali, że zachowanie mężczyzny mogło stanowić realne zagrożenie dla mieszkańców budynku.

Za kierowanie gróźb karalnych 64-latkowi grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie