"Fikcyjne zlecenia na wózki i ortezy" – garwoliński duet wyłudził z NFZ ponad 270 tys. zł
Skrupulatna policyjna operacja w Garwolinie doprowadziła do zatrzymania dwóch mężczyzn podejrzanych o jeden z najbardziej perfidnych sposobów wyłudzania publicznych pieniędzy z systemu ochrony zdrowia. 50-letni właściciel specjalistycznego sklepu medycznego oraz 44-letni fizjoterapeuta usłyszeli zarzuty oszustwa na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia – łączna suma nienależnie uzyskanych refundacji przekroczyła 270 tysięcy złotych.
Wszystko zaczęło się od rutynowych sygnałów i czujności funkcjonariuszy Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie. Analizując dokumentację refundacyjną jednego ze sklepów ze sprzętem medycznym, policjanci zauważyli niepokojąco dużą liczbę zleceń na wyroby ortopedyczne, wózki inwalidzkie, ortezy, łóżka rehabilitacyjne i inne kosztowne urządzenia – wystawianych na osoby, które w rzeczywistości nie zgłaszały takich potrzeb.
Śledztwo wykazało, że 50-latek i współpracujący z nim fizjoterapeuta stworzyli sprawnie działający mechanizm oszustwa:
- fizjoterapeuta wystawił setki fikcyjnych zleceń lekarskich na osoby, które albo w ogóle nie wiedziały o całym procederze, albo nie spełniały kryteriów uzyskania refundacji,
- właściciel sklepu realizował te zlecenia, wystawiając faktury na NFZ,
- Fundusz – w oparciu o dostarczoną dokumentację – wypłacał refundacje, które w całości trafiały do kieszeni sprawców.
W praktyce sprzęt albo nigdy nie trafiał do pacjentów, albo był dostarczany symbolicznie i natychmiast zwracany do sklepu – wszystko po to, by zachować pozory legalności.
Zgromadzony materiał dowodowy – m.in. zeznania świadków, analiza setek dokumentów medycznych i finansowych, zestawienia przelewów z NFZ – był na tyle mocny, że Prokuratura Rejonowa w Garwolinie postawiła obu mężczyznom zarzuty oszustwa kwalifikowanego. Za popełnienie tych przestępstw grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego. Mężczyźni muszą regularnie meldować się na komisariacie i nie mogą opuszczać kraju bez zezwolenia.
Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy. Funkcjonariusze nadal analizują dokumentację i przesłuchują kolejne osoby – niewykluczone, że liczba wyłudzonych refundacji jeszcze wzrośnie, a do akt trafią nowe zarzuty.