Dramatyczne chwile w Mrozach. Zaginione dzieci odnalezione przy lesie
Niepokój rodziny i szybka mobilizacja policji – tak wyglądały wydarzenia, które rozegrały się w piątek w Mrozach. Do miejscowego komisariatu wpłynęła informacja o dwójce dzieci w wieku 7 i 9 lat, które oddaliły się z domu i nie było wiadomo, gdzie się znajdują. Ze względu na ich wiek oraz możliwe zagrożenie dla bezpieczeństwa natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojone poszukiwania.
Na miejsce skierowano policjantów z Komisariatu Policji w Mrozach, którzy rozpoczęli sprawdzanie najbliższej okolicy. Funkcjonariusze rozmawiali z mieszkańcami i sąsiadami, próbując ustalić, w którym kierunku mogły pójść dzieci. Równolegle do akcji włączono kolejne patrole z całego powiatu.
W poszukiwania zaangażowali się policjanci ze wszystkich komisariatów oraz z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim. Funkcjonariusze sprawdzali okoliczne drogi, place zabaw, tereny zielone oraz pobliskie lasy. Działania prowadzone były w sposób skoordynowany, aby jak najszybciej odnaleźć dzieci i zapewnić im bezpieczeństwo.
Po pewnym czasie przełom nastąpił w rejonie pobliskiego kompleksu leśnego. To właśnie tam młodszy aspirant Przemysław Kesner i posterunkowa Klaudia Sokołowska natrafili na zaginioną dwójkę. Dzieci były przestraszone i zdezorientowane, nie wiedziały, jak wrócić do domu. Moment odnalezienia był bardzo emocjonalny – dziewięcioletnia dziewczynka, widząc policjantów, podbiegła do funkcjonariuszki i przytuliła się do niej, szukając poczucia bezpieczeństwa.
Na szczęście całe zdarzenie zakończyło się szczęśliwie. Dzieci nie odniosły żadnych obrażeń i zostały przekazane pod opiekę rodziny.