Dramat na morzu. Pasażer wypadł za burtę luksusowego statku, akcja ratunkowa przerwana
Do tragicznego zdarzenia doszło na pokładzie statku wycieczkowego Carnival Splendor u wybrzeży Australii. Jeden z pasażerów, około 70-letni mężczyzna, wypadł za burtę po tym, jak – jak wskazują wstępne ustalenia – miał przejść przez barierkę ochronną i skoczyć do wody.
Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór, około 30 kilometrów na północny wschód od Moreton Island. Mężczyzna podróżował z rodziną, która jako pierwsza zgłosiła jego zaginięcie załodze. Po analizie monitoringu potwierdzono, że pasażer znajdował się przy barierce tuż przed zdarzeniem.
Natychmiast uruchomiono szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratunkową. W działaniach brały udział samoloty, śmigłowce ratunkowe oraz jednostki pływające, wspierane przez służby ratunkowe i policję stanu Queensland. Poszukiwania trwały do sobotniego popołudnia, jednak ostatecznie zostały zawieszone.
Operator rejsu zapewnił, że współpracuje ze służbami i udzieli wszelkiej pomocy w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia po powrocie statku do Sydney. Jednocześnie wsparciem objęto rodzinę zaginionego pasażera.
Co szczególnie niepokojące, to już drugie tragiczne zdarzenie w tym rejonie w ciągu jednego dnia. Wcześniej, w piątek przed południem, w pobliżu wyspy Moreton odnaleziono nieprzytomną 67-letnią kobietę z Tasmanii. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się jej uratować. Według świadków warunki w tym miejscu były wyjątkowo trudne, a prądy morskie – bardzo silne.
Okoliczności obu zdarzeń są obecnie analizowane przez odpowiednie służby.