Do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach trafiło już 17 osób poparzonych w wyniku wypalania traw. Pięciu pacjentów zmarło

Siemianowice Śląskie (woj. śląskie). Mimo apeli o zaniechanie wypalania traw na łąkach i nieużytkach proceder ten w tym roku wyjątkowo się nasilił – przyznają strażacy i lekarze z województwa śląskiego.

zdjęcie

Oprócz zagłady dla zamieszkujących “oczyszczany” w ten sposób obszar zwierząt i rosnących tam roślin, wypalanie oznacza też ryzyko przeniesienia ognia na okoliczne budynki. Stanowi też bezpośrednie zagrożenie dla samych stosujących go rolników, którzy niejednokrotnie doznają poparzeń.

Takich osób – często starszych – do centrum leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich trafiło już w tym roku siedemnaście. Pięć spośród nich zmarło. Tymczasem, jak zauważa Przemysław Strzelec, zastępca dyrektora ds. medycznych siemianowickiego centrum, wiosna i “sezon” na wypalanie traw dopiero się zaczęły.

Wybrane dla Ciebie