PolskaDNA z przeszłości demaskuje zbrodnie – kom. Bożena Wysocka: "Warto wracać do spraw nawet po kilkudziesięciu latach"

DNA z przeszłości demaskuje zbrodnie – kom. Bożena Wysocka: "Warto wracać do spraw nawet po kilkudziesięciu latach"

Genetyka sądowa w Polsce ma zaledwie 35 lat, a już stała się jednym z najskuteczniejszych narzędzi w rękach śledczych – zwłaszcza w sprawach zalegających w Archiwum X. O tym, jak bardzo zmieniły się możliwości analizy DNA, jakie wyzwania wciąż czekają na biegłych i co przyniesie przyszłość, opowiada kom. Bożena Wysocka, naczelnik Wydziału Badań Genetycznych Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.

policja
policja
Źródło zdjęć: © policja | redakcja ipolska24.pl

"W genach zapisane jest niemal wszystko: od koloru oczu, przez predyspozycje do chorób, po cechy osobowości" – zaczyna rozmowę kom. Wysocka. "Środowisko i styl życia odciskają na nich dodatkowe piętno – to prawdziwy rezerwuar informacji o człowieku".

Pierwsze ekspertyzy DNA w polskim sądownictwie wykonano w 1989 roku. W CLKP badania ruszyły na poważnie dopiero w połowie lat 90., a wiedza płynęła wówczas głównie z Wielkiej Brytanii – kraju, który jako pierwszy na świecie w 1985 roku wykorzystał profil genetyczny w sprawie kryminalnej.

Początkowo analizowano zaledwie kilka markerów STR (krótkich powtórzeń tandemowych), które wystarczają, by odróżnić jedną osobę od drugiej z praktycznie stuprocentową pewnością. Dziś w jednym badaniu rutynowo oznacza się kilkadziesiąt takich markerów – to już zupełnie inny poziom precyzji i czułości.

Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji jako jedyne w kraju wykonuje badania genetyczne materiału kostnego i zębów – głównie do identyfikacji niezidentyfikowanych zwłok (tzw. NN). "To niewielki procent wszystkich naszych ekspertyz, ale wymaga specjalistycznego sprzętu i umiejętności, dlatego centralizacja w CLKP jest najbardziej racjonalna" – wyjaśnia naczelnik.

Najtrudniejsze są sprawy z Archiwum X

Największym wyzwaniem pozostają sprawy sprzed lat, w których materiał dowodowy zabezpieczano jeszcze w czasach, gdy nikt nie myślał o DNA. "Często dostajemy ślady mocno zdegradowane przez czas, wilgoć, temperaturę czy niewłaściwe przechowywanie" – mówi kom. Wysocka. "Mimo to zawsze podejmujemy próbę – bo techniki cały czas stają się czułe. Profil DNA potrafimy uzyskać nawet z mikroskopijnej ilości materiału, który przetrwał kilkadziesiąt lat".

W 2018 roku Komendant Główny Policji wydał zarządzenie nr 48 nakazujące pobieranie próbek biologicznych od niezidentyfikowanych zwłok przed pochówkiem. Efekt? Zdecydowany wzrost liczby profili w krajowym zbiorze danych DNA oraz w bazie Interpol I-Familia – Polska jest w europejskiej czołówce pod względem rejestracji. Im więcej profili w bazie, tym więcej dopasowań i rozwiązanych spraw – także tych zalegających od dekad.

Bliźnięta jednojajowe i przeszczepy szpiku – granice technologii

Dowód genetyczny jest praktycznie niepodważalny, ale nie zawsze rozstrzyga sprawę. Klasyczne przykłady to:

  • bliźnięta jednojajowe – mają identyczny profil STR, więc standardowe badanie ich nie rozróżni. Nowoczesne sekwencjonowanie nowej generacji daje nadzieję, ale wciąż nie jest w 100% skuteczne;
  • przeszczep szpiku kostnego – biorca po pewnym czasie ma w krwi identyczny profil DNA jak dawca.

W takich sytuacjach śledczy muszą oprzeć się na innych dowodach – świadkach, nagraniach, zeznaniach.

Przyszłość już puka do drzwi

Genetyka sądowa rozwija się błyskawicznie. Obok klasycznych markerów STR coraz częściej wykorzystuje się:

  • sekwencjonowanie nowej generacji (NGS) – pozwala oszacować wiek biologiczny, pochodzenie biogeograficzne, kolor oczu, włosów, skóry, skłonność do łysienia czy siwienia – innymi słowy: stworzyć genetyczny portret sprawcy;
  • genealogię sądową – porównywanie DNA ze śladów z komercyjnymi bazami genealogicznymi (jak w USA, gdzie pomogło rozwiązać setki nierozwiązanych spraw).

W badaniach trwają prace nad:

  • uzyskaniem profilu DNA z pojedynczej komórki,
  • określeniem rodzaju śladu biologicznego bezpośrednio z analizy genetycznej,
  • datowaniem powstania śladu na miejscu zdarzenia.

"Każda nowa metoda zwiększa szanse na identyfikację sprawcy lub ofiary po latach, a nawet dekadach" – podkreśla kom. Wysocka. "Dlatego do spraw Archiwum X warto wracać systematycznie – technologia idzie naprzód, a dobrze zabezpieczony materiał może czekać na swój moment nawet kilkadziesiąt lat".

W Polsce badania genetyczne realizowane są według najwyższych światowych standardów. Biegli CLKP zasiadają w grupach roboczych najważniejszych towarzystw kryminalistycznych i cały czas szkolą się za granicą. Efekt? Coraz więcej spraw sprzed lat znajduje swój finał – dzięki DNA zapisanemu w kościach, zębach, plamie krwi czy pojedynczym włosie, które przez dekady czekało na właściwy moment.

dnagenetykaz archiwum x

Wybrane dla Ciebie