Bardzo łaskawy pan prezes Kaczyński. Wydaje się, że to czego potrzebujemy 11 listopada, to prawdziwego gestu pojednania, a nie takich pomysłów trochę PR-owych - skomentował Donald Tusk podczas rozmowy z dziennikarzami w Brukseli.|
Nie mam wrażenia, aby organizowane z udziałem PiSu marsze niepodległości były takim najdobitniejszym znakiem pojednania w Polsce. Ja bym oczekiwał od rządzących dzisiaj Polską bardzo poważnych gestów na rzecz pojednania na przyszłość. A nie na jednorazową akcję tak, aby zaspokoić potrzeby, związane na przykład z wyborami samorządowymi