PolskaCzteroletni chłopiec ofiarą przemocy. Dwie kobiety oskarżone o znęcanie się i narażenie życia dziecka

Czteroletni chłopiec ofiarą przemocy. Dwie kobiety oskarżone o znęcanie się i narażenie życia dziecka

Prokuratura w Gliwicach skierowała do sądu akt oskarżenia wobec dwóch kobiet – Julii B. i Patrycji J., które miały znęcać się nad czteroletnim Ignacym. Według ustaleń śledczych, chłopiec był ofiarą brutalnej przemocy fizycznej i psychicznej. W sprawie zarzuty usłyszała również matka dziecka, która – mimo świadomości cierpienia syna – nie reagowała i sama również stosowała przemoc.

policja
policja
Źródło zdjęć: © policja | redakcja ipolska24.pl

Koszmar Ignacego trwał przez kilka miesięcy. Julia B., samotnie wychowująca dziecko, zamieszkała w październiku 2023 roku z Patrycją J. Kobiety wspólnie zajmowały się trójką dzieci. Jednak od stycznia 2024 r., jak ustaliła prokuratura, Patrycja J. miała znęcać się nad synem swojej współlokatorki ze szczególnym okrucieństwem. Chłopiec był karany długotrwałym siedzeniem w szafie, pozbawiany jedzenia, bity kablem, szarpany, rzucany o ścianę, duszony i straszony oddaniem do domu dziecka.

Do dramatycznego finału doszło pod koniec lipca, kiedy Ignacy – ubrany tylko w buty – uciekł z mieszkania i błąkał się po ulicy Warszawskiej w Gliwicach. Zaniepokojona kobieta zawiadomiła policję i zaprowadziła dziecko na komisariat. Czterolatek miał liczne ślady pobicia – siniaki i urazy na ramieniu, klatce piersiowej, twarzy i oczodole.

W trakcie śledztwa ujawniono, że matka chłopca dokumentowała obrażenia dziecka oraz swoje własne, wykonując zdjęcia i nagrania, które miały przedstawiać brutalność Patrycji J. Julia B. została jednak oskarżona o narażenie syna na utratę zdrowia i życia oraz o znęcanie się nad osobą nieporadną. Choć twierdziła, że sama była ofiarą przemocy, nie powstrzymała agresorki ani nie zapewniła Ignacemu opieki medycznej, mimo że chłopiec wymagał specjalistycznej diagnostyki.

Patrycja J. odpowie za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem oraz przemoc fizyczną, psychiczną i ekonomiczną wobec Julii B. Prokuratura zarzuca jej m.in. groźby, izolowanie Ignacego od matki, zakazy korzystania z toalety, a także brutalne akty przemocy.

Z opinii biegłych wynika, że obie kobiety mają poważne zaburzenia osobowości – Julia B. nadużywała marihuany, a Patrycja J. wykazuje głębokie trudności emocjonalne. Mimo to, zdaniem ekspertów, były w pełni poczytalne w momencie popełniania przestępstw.

Obie oskarżone przebywają w areszcie. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy podkreślają, że sprawa pokazuje, jak tragiczne skutki może mieć obojętność i brak reakcji na przemoc wobec dziecka.

Wybrane dla Ciebie